Witam, moja sytuacja jest dość skomplikowana, postaram się zwięźle ją opisać.
Jestem/byłam studentką UE w Poznaniu. Teraz "jestem" na drugim roku.
Sytuacja wygląda tak: zaniedbałam sprawę wpisu do indeksu z semestru letniego pierwszego roku z języka niemieckiego. Zostałam wykreślona z listy studentów. Dziekan powiedział, że jak zdobędę wpis to mam wrócić z indeksem i zostanę na tę listę przywrócona. Język niemiecki odbywał się w ten sposób, że jeżeli ktoś umie go dobrze, to na zajęcia jakoś specjalnie chodzić nie musi, o ile dobrze napisze kolokwia. W poprzednim semestrze nie uczęszczałam na te zajęcia, jednak zdobyłam ocenę 4 (której nie mam jeszcze w indeksie). W tym semestrze również nie uczęszczałam, jednak jeszcze nie podchodziłam do zaliczenia. Poszłam do prowadzącej te zajęcia po wpis z zeszłego semestru oraz umówić się na zaliczenie. Dowiedziałam się, że wpisu nie dostanę, ponieważ prowadząca nie ma dokumentów potwierdzających moją ocenę i nie ma podstawy, żeby ten wpis mi dać. A po drugie, nie chodziłam na zajęcia w tym semestrze w związku z tym jestem nieklasyfikowana.
Pytanie 1 - czy nie powinna ta prowadząca mieć tych dokumentów?
Pytanie 2 - skoro zostałam wykreślona z listy studentów to w zasadzie nie miałam prawa uczęszczać na zajęcia w związku z tym nieklasyfikacja nie ma znaczenia prawda?
Jako przykład podam sytuację mojej siostry która wyjechała do Anglii na studia, nie biorąc urlopu na uczelni. Została wykreślona, jednak po pół roku zdecydowała się wrócić. Bez problemu została przywrócona na listę studentów, a jako że przedmioty na tych uczelniach się nie pokrywały to nie miała ich zaliczonych, jednak mogła zdać wszystko indywidualnie już w czasie trwania kolejnego semestru, aby nie stracić połowy roku.
W jaki sposób mogę rozwiązać swoją sytuację? Bardzo proszę o pomoc!


LinkBack URL
About LinkBacks



Odpowiedz z cytatem

