-
Roszczenia wobec nieruchomości
Bardzo proszę o radę jak mam się ratować?Po rozwodzie (2006), przejęłam kredyt w banku. "Otoczył" mnie opieką mój szef. W czasie 1 roku znajomości przelał dobrowolnie kilka większych wpłat na moje konto z tytułem: zasilenie konta, wpłata własna. Wpłaty pochodziły z procentów od sum wpłacanych jego znajomemu- transakcje poza żoną i Urzędem Skarbowym. Po roku zmarł mu syn , ale na moje sugestie, żeby skończyć ten układ -nie zgadzał się; a ja zaczęłam się go obawiać, zwłaszcza o pracę, traktował mnie jak serwis. W tym czasie miałam dwa etaty, kupiłam auto (doradzał wybór). W ostatnim roku znajomości to ja przelałam mu kilka razy na konto pieniądze (w ramach rozliczeń), ale na jego prośbę (bał się żony) wpłacałam na jego konto jako on (mam jedynie dowody wypłat z mojego konta i dowody wpłat na jego-ale z jego nazwiskiem; ten sam dzień, oddział banku, operacje minuta po minucie). Związek zakończyłam po 4 latach. Musiałam zmienić dział w pracy (bo "nic nie umiem"). Od dwóch lat metodycznie chce mnie zniszczyć.
No i Sądy:1)zwrot pieniędzy za „prezenty” (AGD, na które dawałam pieniadze, ale kupował on racji znajomości i możliwości rabatu; głupia nie prosiłam paragonów, wiec poniosłam ponowne koszty.
2).zwrot auta(kupionego u Jego dealera, który świadczył na jego korzyść,a mnie nawet nie pamiętał) I instancję wygrałam (przedłozyłam dowody wypłat z konta), ale Sąd Apelacyjny nie uznał mi jednego dowodu wypłaty (nie wiem dlaczego). 2 tygodnie po sprawie, a ja nie mam wyroku. Za to Pan w ciągu 2 dni załatwił komornika, zajęcie poborów i nieruchomości z wpisem do księgi wieczystej. Wg adwokata nie mogę odwołać się od wyroku, adwokat zapytał tylko czy Pan poluje, bo sedziowie polują. Mam poczucie niesprawiedliwości. Równocześnie rok temu (w marcu u. roku) otrzymałam od Niego wezwanie do zwrotu 500.000 tys. za dom, który on "kupił" (informuję, po spłaceniu kredytu sprzedałam dom (300m2) i kupiłam mniejszy (aby zmniejszyć koszty utrzymania). Mama dołożyła pieniądze - jest współwłaścicielką. Wcześniej podsuwał mi do podpisu umowę sprzedaży domu z kwotą sprzedaży 500.000 tys. Boję się, bo już nie mam jak i za co się bronić. Stąd moja tu obecność Informuję, że nie zawierałam żadnych umów pożyczki, darowizny, nie ma go w aktach notarialnych. Czy On ma prawo domagać się ode mnie nieruchomości? Czy Sąd uzna mi dowody wpłat na jego konto? Czy mogę bronic się, ze to był sponsoring (przepraszam za określenie, ale to była forma usług wszelakich)?
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
Zasady na forum