-
alkomatem na podwórku
Mój problem jest taki: mój chłopak po jednym dużym piwie wsiadł za kierownice. Wyjeżdzał z posesji kolegi na ulicę i mijała go polica. Miał do domu blisko więc szybko przejechał ulicą do domu, wjechał na podwórko a za nim zaraz ta polica, która jak go mijała widocznie musiała zawrócić. Policjanci zrobili od razu badanie alkomatem. Wykazało około 0,40% alkoholu. Mój chłopak stawił się już w komisariacie i odebrano mu prawo jazdy na 12 miesięcy oraz dostał grzywnę w wysokości 6000 złotych. Ma jeszcze podobno odbyć się formalna rozprawa w sądzie, która zatwierdzi tę karę. Mój chłopak został przy tej dawca zakwalifikowany jako osoba popełniająca wykroczenie a nie przestępstwo. Stąd moje pytanie: czy policjanci mieli prawo zatrzymać go i badać alkomatem na własnej posesji? Czy kara mogłaby być niższa? Czy można ubiegać się o zlagodzenie kary? Jeśli tak to w jaki sposób. Mój chłopak nigdy wcześniej nie był karany i to jest jego pierwsze wykroczenie. Proszę o odpowiedź. pozdrawiam,
-
Re: alkomatem na podwórku
Oczywiście, że mogli go badać. Jechał drogą publiczną z której zjechał na włsną posesję. Nawet gdyby uciekł do domu to policja z formalnego punktu widzenia mogłaby wejść do domu i go zbadać na alkomacie. Co do kary to zawsze mogła być niższa. Na szczeście twojego chłopaka miał poniżej 0,5 promila, czyli był w stanie po spożyciu alkoholu a nie w stanie nietrzeźwym, stąd popełnił wykroczenie z art. 87 kodeksu wykroczeń a nie przestępstwo. Zgodnie z kodeksem wykroczeń górna granica grzywny wynosi 5.000 zł. Sprawa zostanie skierowana do sądu grodzkiego, który orzeknie o wysokości kary. Oprócz grzywny sąd orzeknie zakaz prowadzenia pojazdów.
-
Postępowanie Policji było prawidłowe. Policjanci byli uprawnieni do poddania kierującego samochodem badaniu alkomatem w związku z podejrzeniem jazdy po pijanemu. Byli uprawnieni do zatrzymania kierującego i poddania go badaniu alkomatem na prywatnej posesji.
Co do kary, to jeżeli kierowca uzna, że kara uzgodniona z Policją lub Prokuratorem jest zbyt surowa, to może cofnąć wniosek o dobrowolne poddanie się karze - wystarczy napisać to na zwykłej kartce papieru i złożyć do Sądu przed wyznaczeniem posiedzenia celem rozpoznania wniosku o dobrowolne poddanie się karze.
Przy takich okolicznościach jak:
- nieduże stężenie alkoholu 0,40 promila we krwi
- prowadzenie samochodu na krótkim dystansie rzędu kilkudziesięciu, kilkuset metrów - nieduże zagrożenie dla innych kierujących pojazdami i pieszych
- brak karalności za przestępstwa i wykroczenia drogowe
należy wnioskować:
- bądź o zakaz prowadzenia pojazdów na 6 miesięcy (czyli najkrótszy okres przewidziany w Kodeksie Wykroczeń)
- bądź o odstąpienie przez Sąd od orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów na podstawie art.39par.1 k.w. - wówczas kierowca zachowa prawo jazdy.
Co do tej drugiej możliwości to:
- będzie się wiązało z koniecznością zaproponowania wysokiej kary grzywny rzędu 3-5.000 zł. (Jak sądzę przez pomyłkę podała Pani kwotę 6000 zł, bo najwyższa grzywna za wykroczenie to 5.000 zł)
- powodzenie zależy od bardzo dobrze napisanego wniosku o odstąpienie od orzekania zakazu prowadzenia pojazdów z dodatkowym uzasadnieniem, że prawo jazdy jest kierowcy niezbędne do pracy i utrzymania rodziny.
Wówczas jest szansa na przekonanie Sądu by odstąpił od orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów, a kierowca zachowa prawo jazdy. Więcej o tej możliwości napisałem w artykule Jak zachować prawo jazdy pomimo prowadzenia samochodu w stanie po użyciu alkoholu?
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
Zasady na forum