-
Prosze o porade
Witam
jestem nowa na forum więc proszę o wybaczenie za wszelkie błędy
Jestem mężatką od 10 lat, nie mamy dzieci, dwa lata po ślubie podpisaliśmy rozdzielność majątkową i w związku z tym ze ja, jako jedna mogłam udokumentować swoje dochody wzięłam kredyt na mieszkanie.
Właścicielem mieszkania jestem ja, raty spłacam ja, wszystkie rachunki wystawione są na mnie i opłacane z mojego konta. Jako jedyna mam również stała pracę z udokumentowanymi dochodami, mąż pracuje z tzw „szarej strefie”, i jak to bywa zarabia bardzo nierówno.
Finanse wyglądają tak ze ja opłacam wszystkie rachunki i kredyt a mąż kupuje żywność czasami dokłada się do rachunków, ale w niewielkim stopniu. Wielokrotnie jest tak, że ja spłacam cześć jego rozliczeń, jeżeli istnieje taka konieczność.
Prócz kredytu na mieszkanie mam jeszcze kredyt konsumpcyjny na kwotę ok. 20 tys – tez spłacam go z mojej pensji.
W trakcie małżeństwa mieliśmy kilka nieporozumień, łącznie z używaniem przemocy fizycznej przez męża i znęcaniem się psychicznym nade mną i nadużywaniem przez niego narkotyków – nie zgłaszałam wówczas sprawy na policję, wiedzą o tym tylko najbliżsi przyjaciele – wyszliśmy z tego, ale przez te wszystkie problemy oddaliliśmy się od siebie, już męża nie kocham i nie chcę z nim być, nadal mieszkamy razem, dzielimy sypialnie wiec o rozpadzie współżycia nie ma mowy. Myślałam, że jak sprawy przyschną uda nam się odbudować wzajemne relacje.
Obecnie sprawy maja się następująco związałam się z kimś innym na obecną chwilę nie ma możliwości żebym się do niego wprowadziła, chciałabym wystąpić o rozwód, ale boję się, że mąż mi tego rozwodu nie da lub wystąpi o orzeczenie o winie a co za tym idzie będzie miał możliwość wystąpienia o alimenty, jako że nie ma udokumentowanych dochodów, ( co oczywiście wcale nie oznacza, że nie zarabia).
Nie wiem również jak w takich sytuacjach wygląda sprawa z mieszkaniem – czy jeżeli mąż jest w nim zameldowany mam, jakąkolwiek możliwość wymeldowania go w momencie, kiedy zacznę postępowanie rozwodowe
I kolejne pytanie czy w związku z tym, że to ja mam romans ( bez względu na historię) czy mogę o rozwód wystąpić i co jeżeli mąż tego rozwodu nie będzie chciał mi dać – ma w końcu „dojną krowę” w domu
Będę bardzo wdzięczna za wszelkie wskazówki i rady.
-
Re: Prosze o porade
Zawsze można złożyć pozew o rozwód bez orzekania o winie - brak wspólnego porozumienia też może być dobrym argumentem. Plusem w tym przypadku jest brak dzieci. Jeśli chodzi o mieszkanie to sprawa jest bardziej skomplikowana - póki mąż jest mężem ma prawo tu zamieszkiwać. W pozwie rozwodowym można wnieść o to, aby mąż wyprowadził się w konkretnym terminie np. 2 miesięcy. Wymeldowanie będzie możliwe tylko wtedy, gdy mąż dobrowolnie opuści mieszkanie bez zamiaru powrotu. Jeżeli nie będzie chciał tego zrobić to pozostaje tylko jego eksmisja
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
Zasady na forum